MFK Frydek-Mistek 2:1 Graffin Vlasim
(14.11.15)
Na zagranicznym wojażu do miasta oddalonego ok. 30 km od Cieszyna, postanowiłem się wybrać na czeską Dywizję 2. Jeżeli chodzi o kibiców to na trybunie krytej (piknikowej) zasiadła około setka fanów MFK a po drugiej stronie na tzw. "chodnikach" była grupa Ultras, która prowadziła doping przez cały mecz, było ich tam maksymalnie 20 ale i tak należy im się szacunek. Jeżeli o sam mecz chodzi to było to spotkanie rywali z dolnej części tabeli MFK zajmowało miejsce 14, a Graffin 11. Gra nie była może jakoś szczególnie pociągająca ale było kilka rzeczy na które można było zwrócić uwagę, ładna przewrotka zawodnika MFK niestety wybroniona, gol MFK i wybicia bramkarza gospodarzy. Graffin II połowę zaczął od "wjazdu z bramą". Zawodnik dosłownie z 2 metrów wpakował piłke do bramki ale w 67 minucie Krcula, pięknie uderzył około 17 metra na wysokość okienka i tym sposobem MFK wygrało cały mecz.
Najbardziej z tym meczem kojarzy mi się piwo, piwo i jeszcze więcej piwa, gdyż kibice pili je właściwie non stop często idąc po kolejne w trakcie meczu. Mecz pozytywny :)
![]() |
| Bilet z meczu |
Cena biletu: 70 Kč
![]() |
| Na wprost Ultras Lipina |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz